sty 17 2005

"Będziesz Ty i może ja...."


Komentarze: 2

Tak... Zdecydowanie zaczal sie nowy teap w moim zyciu... Wszystkie stare notki skasowalam, zostal tylko ten idotyczny nick... Coz...

Trudno jest mi sie wziac w garsc, bardzo trudno. Zreszta Ta_Radosna_Nowina splynela na mnie w sobote, wiec nic dziwnego.... Czas, czas leczy rany... Mam problem sama ze soba... Ze swoja osobowscia, ze swoimi emocjami i uczuciami...  Nie wiem jak to WSZYSTKO zniose, to jakby wyrwac mi kawal mojego zycia... 3 lata, jak dotad najwazniejsze lata mojego zycia... Obfitujace w wiele szczescia, ale zdecydowanie w wicej bolu... Moze to dobrze, ze wszystko sie konczy? Chociaz czy sie konczy? Czy bede tak trwac w beznadziejnym, martwym punkcie? Zobaczymy z czasem.

Narazie pielegnuje swoja dusze koncetrujac sie na ciele.... Drobne przyjemnosci ;]  Cierpie, chociaz nie zawsze widac.... Chociaz moja twarz nie jest ciagle hmurna i zalana lzami... Kaza moja mysle wedruje w tamta strone... Ech... 

Moj cel, swiatelko w tunelu, punkcik na horyzoncie ktos porwal i szpenal, ze juz nie odda...

 

1000kalorii : :
23 stycznia 2005, 20:44
Dasz radę! ;-)
www.janemo.prv.pl
17 stycznia 2005, 23:16
3 lata to długo ale jesli checsz zpoomniec to zapomnisz ale potrzba czasu pozdrawiam i zparaszam do mnie

Dodaj komentarz