Archiwum 21 stycznia 2006


sty 21 2006 Śmiesznie...
Komentarze: 3

"Pan poluje, ale i na Pana polują..."

Patrzymy na siebie od prawie 5 miesięcy i nic. Nic, bo ani Ty nie zrobiłeś jakiegoś zdecydowanego kroku ani ja. Choć w zasadzie wczoraj sie odważyłam, podeszłam i zapytałam. A dziś... Dziś to był impuls, chyba zresztą niepotrzebny bo nie wiem jak teraz pokaże Ci sie na oczy... Mogę sie usprawiedliwiac tylko tym, ze to nie ja wymyslilam... Teraz sprawdzam skrzynkę co pół godziny z nadzieją, że może jednak... Choc w głebi duszy czuję, ze jednak nie... Jak zwykle się dałam nabrac. Bo Andrzejek sie uśmiechnął. Bo Andrzejek mrugnął okiem. Bo Andrzejek szarpał kartke, na której trzymałam ręce... Bo, bo, bo... A jednak nie! Bo nie raczył przez 5 miesicy się odezwać, bo wczoraj był oschły, a teraz nawet nie potrafi napisać głupiego maila. Oczywiście, istnieje prawdopodobieństwo, że serwetki zza wycieraczki wywiadło czy, że ktoś wyjął... Ale po co jak zwykle sie oszukiwac? Ile można... Przez ostatnie 4 lata mi mówią, że bedzie dobrze a nie jest. Mam dosyć oszustw. Mam dosyć płaczu. 

Czy mnie kiedykolwiek coś dobrego spotka? Już w to nie wierzę. Co z tego, że go nie kocham jak i tak cierpię?

Bezsens. Cholera! A miało być tak pięknie, znowu...

Tylko, że tym razem to nie tylko ja ciągnęłam tę gre, ale Ty także! Już mnie to nie bawi...

1000kalorii : :